Camino de Santiago

Otwarte Ramiona Mojego Camino: Frances, Primitivo, del Norte

11/2018
Otwarte Ramiona Mojego Camino: Frances, Primitivo, del Norte

Tamara Frączkowska :: 10.11.2018 00:11
Irun - początek Drogi

Pierwszy dzień na Camino jest trochę dziwny: jeszcze trochę jesteśmy w domu i już trochę na Camino. Nasze przyzwyczajenia z domu są jeszcze na tyle silne, że Camino jest jakby troszkę obok nas. Jeszcze dziwnie czujemy się w wieloosobowej, koedukacyjnej sali i w koedukacyjnej łazience. Jeszcze nieporadnie pakujemy rano plecak i długo dopasowujemy go na ramionach – tak, żeby leżał wygodnie. Ale już za kilka dni to wszystko się zmieni. Camino stanie się naszym nie tylko zewnętrznym, ale i wewnętrznym życiem.

Do Irun przyjechałam 8 października i, po zakupieniu Credencial del Peregrino w Albergue de Peregrinos de Irun, postanowiłam zacząć swoje Camino del Norte we… Francji. Tak, taksmiley Przez Irun przepływa rzeka Rio Bidasoa, a nad nią rozpięty jest Puente Santiago (Most św. Jakuba).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gdy przeszłam przez ten most znalazłam się właśnie we Francji, w Hendaye.

 Następnie wróciłam na Puente Santiago i pięknie oznakowanym Camino przeszłam przez urokliwe ulice Irun.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Doszłam do swojego alberge skąd, na drugi dzień wczesnym porankiem, wyruszyłam na Camino del Norteyes

Albergue de Peregrinos de Irun jest przyjazne i wygodne. Niedawno przeniosło się do nowej siedziby, w miejsce leżące tuż przy Camino. Bardzo przyjaźni i pomocni hospitalero, każdemu pielgrzymowi wręczają spis kilkunastu najbliższych alberg, z adresami i numerami telefonów. To ważna informacja, bo na del Norte są miejsca (i jest ich wcale nie tak mało), gdzie alberg po prostu nie ma. W mojej pamięci szczególnie serdecznie zapisał się hospitalero Vicenteheart Dlaczego? O tym napiszę wkrótce.


Komentarze (1): Pokaż/ukryj komentarze »

  • Małgosia :: 10.11.2018 14:22 Super, że piszesz. Tak jak napisałam wcześniej- twoje relacje to mój przewodnik. Początkowo myślałam o Camino del Norte, ale doszłam do wniosku, że jak na moje pierwsze Camino to za daleko, za trudno (górzyste tereny, piękne). I Leon-Santiago będzide akurat. A potem? zobaczymy, jak Bóg da, może i Droga Północna. W każdym razie będę śledzić Twoją relację. Buen Camino!


Dodaj komentarz »